Faszyści z kosmosu i brak muszkieterów. Lwy i turyści
Nie widziałem w Berlinie filmu o kosmicznych faszystach ale jak tylko usłyszałem, że takowy istnieje, to od razu pomyślałem, jakby ciekawiej mogli wyglądać kosmiczni muszkieterowie. Może kiedyś...
W drodze na Wschód, jak zwykle zimniej się robi po przekroczeniu Odry, pstryknąłem "Richtera z pociągu". Ale to klasyka, do której najłatwiej się przytulać. Jego dzieła non-abstract są równie fascynujące. Na przykład Dwa lwy i dwoje turystów. Zacząłem szukać tych biedaczków na obrazie i znalazłem. Byli pod lwami. Tyle, że nie wszyscy ich tam widzą. Dajcie znać jak ich zobaczycie. Chętnie wymienię poglądy na ten temat.