• Czasami z daleka widać lepiej

    Choć jestem kibicem piłkarskim z 40 letnim stażem (jako brzdąc byłem na Stadionie Śląskim w 1973 roku gdy Lubański strzelał Shiltonowi bramkę na 2:0 i gdy Orły Górskiego wygrywały z wicemistrzem świata 4:1 dwa lata później, to przypadek sprawił, iż na czas fazy grupowej opuściłem centrum wydarzeń. Piłkoszał ogarnął wszystkich, bo na taką imprezę czekaliśmy od…1940 roku, gdy nie odbyła się zaplanowana olimpiada w Polsce. Pod koniec lat 30 nasz kraj wydawał się więc wiarygodnym miejscem do przeprowadzenia największej na świecie imprezy sportowej. A dziś? CZYTAJ WIĘCEJ
  • PLANETE+DOC - nie przegap!

    W tym roku festiwal PLANETE+DOC gości 102 twórców filmowych z całego świata. Między innymi zjawili się w Warszawie i Wrocławiu: Alpejski szaman, Żelazna dama piękna, rycerz króla Artura i zabłąkany w Ameryce duch Kriszny. Ostatnie cztery dni festiwalu również będą szansą na spotkanie wyjątkowych ludzi... CZYTAJ WIĘCEJ
  • Długie weekendy, krótkie chwile ciszy

    Jako mieszkaniec centrum Warszawy długie weekendy są dla mnie próba znalezienia chwili ciszy po długim okresie noise’u. Żeby to był tylko noise. Młodzi, wykształceni z dużego miasta Warszawy, starają się jak mogą upamiętnić, przejście przez ulicę Chmielną i jej podwórka. Jeśli ktoś ma wątpliwości, co do poziomu kultury mieszkańców Warszawy, to zapraszam na badania terenowe po 22.00. Cisza- towar deficytowy przyznacie- dla mnie jest wartością, bez której nie ma t.zw wypoczynku, obojętnie czy w maju czy w sierpniu. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Sztuka brutalna. Z wizytą w Szwajcarii

    Nie pisałem od dawna. Przygotowania do 9 edycji festiwalu PLANETE+DOC zabrały mi wszystkie szare komórki w jasyr. Już jest lepiej. Pęta osłabły, wykupiłem się na tyle, że mogłem pomyśleć o regeneracji fizycznej i duchowej. Również o regularnym pisaniu. CZYTAJ WIĘCEJ
  • ARTYSTA

    Talent Michela Hazanaviciusa przyszło mi poznać w filmie, który jeszcze nie miał premiery w Polsce. „Players” (Infidéls) powinien wpędzić wszystkich rodzimych „twórców” komedii romantycznych w głębokie kompleksy. Polska publiczność będzie miała okazję przejrzeć na oczy. Jaką mizerię wspieramy naszymi biletami w porównaniu z tym, co proponuje się masowej publiczności na Zachodzie. Chociaż publiczność już wie i spadające wpływy gniotów o tym świadczą. Nasze gwiazdy i gwiazdeczki nie wstydzą się jednak dawać nazwisk i twarzy w tych „produkcjach”. Liczy się tylko kasa. Nic więcej. CZYTAJ WIĘCEJ
  • [ KRÓTKO ]

    System nie pozwala na wiele. Richter z pociągu tym razem więc.
  • [ KRÓTKO ]

    Faszyści z kosmosu i brak muszkieterów. Lwy i turyści Nie widziałem w Berlinie filmu o kosmicznych faszystach ale jak tylko usłyszałem, że takowy istnieje, to od razu pomyślałem, jakby ciekawiej mogli wyglądać kosmiczni muszkieterowie. Może kiedyś... W drodze na Wschód, jak zwykle zimniej się robi po przekroczeniu Odry, pstryknąłem "Richtera z pociągu". Ale to klasyka, do której najłatwiej się przytulać. Jego dzieła non-abstract są równie fascynujące. Na przykład Dwa lwy i dwoje turystów. Zacząłem szukać tych biedaczków na obrazie i znalazłem. Byli pod lwami. Tyle, że nie wszyscy ich tam widzą. Dajcie znać jak ich zobaczycie. Chętnie wymienię poglądy na ten temat.
  • O Facebooku, Berlinale i Gerhardzie Richterze

    Witajcie. Przed wyjazdem na tegoroczne Berlinale zauważyłem, że poszczególne sekcje tego festiwalu mają oddzielne grupy na Facebooku. Istnieje również oddzielna grupa zainteresowanych zakupem biletów, których jak zwykle brakuje. Uważam, że to bardzo dobry pomysł, zbliżający ludzi o konkretnych zainteresowaniach, choć wydawałoby się to rozpraszaniem widowni. Czy jednak kiedykolwiek rozważaliście możliwość wypisania się z Facebooka? CZYTAJ WIĘCEJ